Czy można doprowadzić do uniewinnienia?
Jako obrońca w sprawach karnych niejednokrotnie miałem do czynienia z niesłusznie postawionymi zarzutami przez Prokuraturę. Dopiero żmudne czynności procesowe podejmowane na etapie postępowania sądowego powodowały uniewinnienie oskarżonego.
Chciałbym zaprezentować sprawę mojego Klienta, któremu Prokuratura postawiła siedem zarzutów z art. 271 § 3 Kodeksu Karnego. Chodzi tutaj o przestępstwa poświadczenia nieprawy w dokumentach, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Na etapie postępowania sądowego przed Sądem Rejonowym podniosłem szereg argumentów wskazujących, że oskarżony nie dopuścił czynów opisanych w akcie oskarżenia, ponieważ:
- świadkowie podczas składania zeznań przed Sądem Rejonowym zmieniali bądź odwoływali swoje dotychczasowe zeznania;
- poświadczenie nieprawdy w dokumentach nie miało miejsca;
- nie doszło do przyjęcia żadnej korzyści majątkowej, a jedynie do zapłaty za wykonaną usługę;
- przestępstwo z art. 271 § 3 Kodeku Karnego może zostać popełnione przez sprawcę wyłącznie umyślnie, z zamiarem bezpośrednio kierunkowym (dolus directus coloratus).
Sąd Rejonowy przychylił się do mojej argumentacji, wydając wyrok uniewinniający.
Prokuratura nie zgodziła się rozstrzygnięciem Sąd i złożyła apelację. W odpowiedzi na nią, sporządziłem stosowną replikę. Na terminie rozprawy apelacyjnej przedstawiłem argumentacja prawną wraz z zastrzeżeniami do wniesionej apelacji.
Ostatecznie Sąd Okręgowy prawomocnym wyrokiem uznał mojego Klienta za niewinnego zarzucanych mu siedmiu czynów, polegających na poświadczeniu nieprawy w dokumentach, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Nadto zasądził zwrot poniesionych kosztów zastępstwa procesowego.
